środa, 26 września 2012

Testowanie kosmetyków, recenzja : Olejek kokosowy Vatika

Witam Was :) Trochę mnie tu nie było, a dziś wracam z recenzją pierwszego z kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania, wygrywając w konkursie na blogu Dark Lady.
Jeszcze raz bardzo dziękuję ;) !


Dziś pierwsza recenzja - olejku Vatika, długo się zastanawiałam, czy kupić, czy nie.
Naczytałam się wielu opinii, niektóre mnie zniechęciły,
ale jak wiadomo, najlepiej jest przetestować na własnej skórze ;) .. i włosach :D





Olejek Kokosowy Vatika

Stosowany regularnie zapobiega łupieżowi,
zwiększa ukrwienie głowy, stymuluje porost włosów
i zapobiega ich wypadaniu.
Doskonały do nawilżania końcówek.
Masaż skóry głowy przy użyciu olejku kokosowego
uwalnia od stresu i napięć.
Olej kokosowy w swoim czystym i naturalnym stanie
ma w temperaturze pokojowej konsystencję stałą.
Po lekkim ogrzaniu jest zupełnie płynny.
Buteleczkę z Vatiką należy zostawić na chwilę
w gorącej wodzie, a olejek staje się całkowicie płynny.
Poza naturalnym olejem kokosowym w skład Vatiki
wchodzą ekstrakty z wyjątkowych ziół:
henny, amli i cytryny.
Ta unikalna formuła sprawia,
że możliwa jest głęboka penetracja olejkiem w głąb włosa,
dzięki temu daje on kompletne odżywienie od środka.



Moja opinia :

Przede wszystkim strasznie urzekł mnie jego zapach,
nie mogłam przestać wąchać, jest cudowny... :-)
Zaraz po nałożeniu włoski stały się bardzo przyjemne w dotyku,
nie były aż takie tłuste jak po zwykłym oleju, np.
winogronowym,były takie fajnie śliskie.
Olejek nałożyłam na noc na skalp,oraz na długość,
najwięcej wtarłam w końcówki.
Olejek dobrze się wchłania.
Rano, po umyciu, byłam naprawdę zadowolona,
włosy były leciutkie, puszyste,nawilżone(!)
końcówki zdyscyplinowane.
Na dodatek nadal czułam zapach tego olejku jeszcze przez godzinkę :




PLUSY:

+zapach (po prostu cudowny!)
+nie spływa z włosów
+nie zostawia aż tak tłustej warstwy jak przy użyciu
zwykłych olejów
+łatwo się zmywa(wystarczyło jedno umycie żelem Facelle)
+włosy sa sypkie, ładnie się układają i błyszczą
+nawilżenie



MINUSY:
- trzeba go rozgrzewać przed użyciem,
co może sprawiać problem dla nerwusów takich jak ja :D




Ogólnie jestem zadowolona z jego działania i ciekawa efektów po dłuższym czasie stosowania,
zastanowię się nad kupnem, gdy wykończę olejki które aktualnie posiadam :*A Wy co sądzicie o tym olejku ? W następnych postach recenzja maski algowej mocno ujędrniającej(firming peel-off mask)

oraz szamponu Natura Siberica do włosów osłabionych. Wszystkie proukty dostępne oczywiście w sklepie

internetowym Setare.pl .




I jeszcze malutkie pytanko. Oglądacie/oglądałyście serial Skins ? Uwielbiam ...
Aktualnie ściągam sobie pomalutku wszystkie sezony, by mieć je na komputerze :-)














6 komentarzy:

frombodytohair pisze...

nie lubie Vatiki;/

justeMoiS pisze...

Ja lubię Vatikę :)

blondynka pisze...

moj ulubiony serial :D

SensitiveBlonde pisze...

frombodytohair- dlaczego nie lubisz ?

blondynka- jest super, prawda ? :P

aparatka pisze...

Skinsy są super! Wciągnęłam się od pierwszego odcinka aż po 5 sezon :D
Kocham ten serial, jest o wszystkim tym, o czym się na co dzień nie mówi.

Hoodoo pisze...

Skins - najlepszy serial EVER ♥ Jeśli Ci się podoba, to zobacz też Misfits ;)